Pewnego słonecznego dnia , rankiem odważyłam się na to aby wyjść na świeże powietrze razem z Kasumi . Na początku był to cichy spacer , ale nagle Kas zaczęła nawijać . Potem rozmawiała ze zwierzętami , zauważyłyśmy czerwonego ptaka z wielkimi , potężnymi skrzydłami . Zaczął on lecieć coraz niżej , aż w końcu spadł . Natychmiast pobiegłyśmy na miejsce wypadku , okazało się że to nie był ptak tylko wilk , wadera dokładniej .
- Wszystko w porządku ? - Zapytałam ze z martwieniem .
- Tak , Tak - Odparła ze śmiechem
- Na pewno nic Ci się nie stało ?
- Na pewno , po prostu zamyśliłam się i wpadłam na wysokie drzewo a potem spadłam - uśmiechnęła się do mnie aby mnie uspokoić .
- Razem z siostrą wędrowałyśmy , patrząc na niebo zauważyłyśmy Ciebie - Odparłam
- Yyyyy.... to gdzie jest twoja siostra ? - Zapytała z niepokojem
- Ojjjj... Kas - Zdenerwowałam się troszkę na samą myśl że może stać się kolejny wypadek .
Razem z waderą pobiegłyśmy ją poszukać , po drodze przedstawiłyśmy się itp.
< Iris ? Co było dalej :D >








.png)











