Stałam pod drzewem i patrzyłam na dziwnego wilka.No bo kto śpi na drzewie?Zauważyłam go kiedy patrolowałam tereny watahy.(Nie miałam co robić bo Ifus chyba gdzieś poszła.)Gdy tak stałam pod drzewem i zastanawiałam się czy obudzić nieznajomego, gdy otworzył oczy.
Hej!Kim jesteś?-zapytałam.
Jestem Altair.A co?-odparł co prawda niezbyt uprzejmie ale postanowiłam być wyrozumiała.
Zdajesz sobie sprawę, że jesteś na terenie mojej watahy?- spytałam ponownie
Nie wiedziałem.-od powiedział dumnie
Chyba nie należysz do żadnej watahy, bo w końcu co byś tu robił, więc może chcesz dołączyć do mojej?-zaproponowałam
W sumie czemu nie?-zdecydował i zeskoczył z drzewa
Zaczęłam oprowadzać go po watasze.
Dlaczego tutaj jesteś?-spytałam bo byłam ciekawa jego historii
Nie twoja sprawa.-od powiedział wrednie więc na chwilę zostawiłam go w spokoju
A jakiej jesteś rasy?-wydawał mi się jakiś taki dziwny
Nie wiem.-zauważyłam że jest bardzo opanowany
Łał!Jeszcze nigdy nie spotkałam wilka który nie zna swojej rasy...-trajkotałam tak aż stracił cierpliwość(gadatliwość to jedna z moich ukrytych wad)
Czy możesz wreszcie przestać gadać!?Strasznie mnie to wkurza!-to mnie już uraziło, nikt nie będzie się do mnie odzywał w ten sposób.W końcu jestem Alfą, nie?
Chwilę później dotarliśmy wreszcie do jaskiń.
Stanęłam przed jego jaskinia i zaczęłam wykład na temat zasad w watasze, nie oszczędziłam go również w sprawie dobrego wychowania.Moja gadatliwość była podsycana pragnieniem odegrania się na nim za wybuch.Ględziłam już tak z godzinkę może półtorej kiedy zdecydowałam się przestać.
No, myślę że już wszystko sobie wyjaśniliśmy.Zgodzisz się ze mną prawda?-spytałam na koniec by zobaczyć jego reakcję
Tak.-od powiedział nie patrząc mi w oczy i poszedł do swojej jaskini.
"Wróg" został pokonany.Dumnie rozłożyłam skrzydła i odleciałam.W locie zaczęły mnie jenak gryźć wyrzutu sumienia.
W końcu jest tu nowy,może za ostro zaczęłam?-dręczyłam się pytaniami i prawie nie wpadłam na drzewo
Nie,weź się w garść Iris, nie możesz sobie pozwolić żeby tobą pomiatano!Należało mu się.-odrzuciłam te myśli.Ale postanowiłam być dla niego milsza.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz