A jeśli tam jest Iris,a jeśli mnie potrzebuje?Pójść czy zawrócić?Pójść czy zawrócić?
Nagle zaczął wiać silny wiatr.Mgła zaczęła się rozstępować.Stałam paraliżowana ze strachu i patrzyłam jak z lasu wyłania się jakaś postać.
Kim jesteś?!Nie zbliżaj się do mnie!Uważaj bo cię zaatakuję!-pisnęłam
Nademną stała przepiękna,duża wilczyca,o sierści koloru mgły zasnuwającej las.Patrzyła na mnie z wyższością.
Jestem Dream.Opiekunka tego lasu i watahy mieszkającej w dolinie.
Ja nie,wiedziałam,przepraszam.Ja...-tłumaczyłam się
A ty kim jesteś?-przerwała mi
Nazywam się Pavonessa-od powiedziałam
Pavonessa,Pavonessa...-zamyśliła się
Czy coś jest nie tak?
Zignorowała moje pytanie.
Czy czasem kogoś nie szukasz?
Szukam przyjaciółki.Nazywa się Iris.
Tak to ona-mruknęła pod nosem i spojrzała na mnie rzyczliwiej.
Chodź za mną!-rozkazała.
Nie ośmieliłam się sprzeciwić.Zaczęła mnie prowadzić przez las.Szłam za nią ze spuszczoną głową.Nagle się zatrzymałyśmy.Podniosłam głowę,ale nie zobaczyłam już patronki.
Proszę pani?Patronko?Dream?Dream!Dlaczego sobie poszłaś!?To jest nie fair!!!-krzyczałam
I co ja teraz zrobię?
Pavonessa?To ty?-usłyszałam pytanie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz