-No więc hmmm...-zacząłem myśląc jak rozkręcić rozmowę- Skąd pochodzisz? -Ze Wschodniego Lasu a ty? -Z Krainy Śmierci -Tak? Nie wyglądasz -Często to słyszę -Jak ty się znalazłeś? -No wiesz ja nie spodziewałem się że tu dołączę. Zgubiłem moją smoczycę i będę ją szukać. -Czyli jesteś tu tylko na trochę? -Tak
Stałam przy drzewie i rozmyślałam. Nagle podszedł do mnie wilk. Przedstawił mi się, ja jemu też. Spytał, czy nie mam ochoty dołączyć do watahy -Tak-odpowiedziałam. Poszedł gdzieś na chwilę i wrócił. Powiedział - Masz to załatwione! Chwilę później spytał czy nie pójdę z nim na spacer -Jasne,czemu nie!-powiedziałam troszkę nieśmiało. Poszliśmy na spacer do lasu.
Szedłem gdy zobaczyłem wilczyce. Była sama więc zagadnąłem do niej: L-Hej jestem Lucky i witam cię na terenach watahy snu S-Jestem Snow miło mi poznać L-Chciałabyś dołączyć do watahy? S-Tak Więc poszedłem do Iris i spytałem: -Możesz przyjąć Snow do watahy? -Tak z chęcią przyjmę nowego członka Poszedłem do niej z powrotem. L-Masz to załatwione-powiedziałem- A pójdziesz ze mną na spacer? <Snow?>
Imię: Snow Wiek: 2 i pół roku. (Nieśmiertelna) Płeć:Wadera Hierarchia: Delty. Stanowisko: Tropiciel Rasa: Mrok Moce: Latanie w nocy, Widzenie w ciemności, Chwilowe oślepienie kogoś. Partner: podoba jej się Lucky Rodzina: Niestety brak... O tym w historii. Historia: No więc... Huh... Dokładgnie to większości nie pamiętam, ale wiem, że był pożar... Pożar wschodniego lasu... Uciekałam... Moja siostra... Nie wiem co z nią... A rodzice chyba umarli... Wiem, że teraz jestem sama. Przeżyłam tylko dzięki mocomt. Co dalej? Jeszcze się zobaczy... Jak mi los urządzi... Cechy charakteru: Dobra, przyjacielska, na początek wydaje się nieśmiała, ale naprawdę jest odważna i umie postawić na swoim. Czasem bywa wredna. (Rzadko). Poza tym jest lojalna, szczera i pomocna. Patron: Dream Inne zdj.: po przemianie duch szczeniak Rzeczy: Brak.
Imię :Eiva Wiek : 2 lata Płeć :wadera Hierarchia: Gamma Stanowisko : Opiekunka szczeniąt Rasa :wilk wody i ducha/anioła Moce: Panowanie nad wodą, w pełnie zamienia się w dobrego ducha , który czuwa nad innymi wilkami na których jej zależy i pomaga im w celu jaki chcą osiągnąć ( musi być to wilk z czystym sercem ) , uzdrawianie , porozumiewanie się ze zwierzętami , nie działają na nią żadne zaklęcia oprócz dobry zaklęć , może zaglądnąć w czyjąś przeszłość lub przyszłość . Partner : podoba jej się Spirit Rodzina:siostra bliźniaczka Kasumi Historia :Gdy byłyśmy małe nasza wataha przenosiła się na inny teren z powodu braku zwierzyny. Musieliśmy zrobić przystanek z powodu wycieńczenia wilków. Kasumi przez jej chorobliwą ciekawość pognała w stronę wodospadu. Przeczuwając że stanie się coś złego pobiegłam za nią. Gdy do niej dotarłam wspinała się na drzewo powalone wzdłuż rwącej rzeki. Kazałam jej natychmiast zejść ale ona uparła się że znalazła coś interesującego w wodzie. Weszłam po nią by ją ściągnąć i przemówić jej do rozumu. Dotarłam prawie do miejsca gdzie stała ,pień pod nami pękł, z dzikim wrzaskiem runęłyśmy uczepione pieńka w kotłującą wodę.Walczyłyśmy z nurtem ale czym były dwa małe wilczki w porównaniu z wielkim potokiem. Mimo tego nie poddawałyśmy się ,Rzeka to wpychała nas na wystające skały, to wpychała pod wodę. Walczyłyśmy o każdy oddech, w pewnym momencie potok uspokoił się a my ległyśmy na pieńku z wyczerpania. Obudziłam się w ujściu rzeki na plaży. Kasumi ze mną nie było ,ogarnął mnie strach i przytłaczający smutek. Poczułam czyjąś obecność , gdy spojrzałam za siebie ujrzałam moją siostrę bawiącą się z wielką foką,byłyśmy za daleko i nie mogłyśmy znaleźć własnej watahy . Tak zaczęła się nasza historia . Zostałyśmy wychowane przez szaro-bure stworzenie , jadłyśmy wyłącznie to co ona , czasem niechętnie towarzyszyłam Kas w wędrówkach do osad ludzkich , w których podwędzała swoje skarby .Po roku spędzonym z zastępczą matką , rozstałyśmy się z wielkim żalem . Razem z Kasumi poszłyśmy chcąc poznać świat i szukać nowej watahy. ( historia w wielkim uproszczeniu) Cechy charakteru : Moja wilczyca jest Miła, wesoła , wrażliwa , zabawna , nieśmiała , przyjazna , zawsze wszystko musi dokładnie obejrzeć . Umie dochować każdej też tajemnicy , jest zabawna i szalona , zawsze się uśmiecha i stara się by wszyscy byli szczęśliwi. Jest bardzo opiekuńcza . Kocha pomagać . Zawsze wywiązuje się z obietnic.Jest niewyobrażalnie płochliwa i szybka. Jest wegetarianką tak samo jak jej bliźniaczka.Ma złote serce , które łatwo wykorzystać . Patron : Water Inne zdjęcia : Rzeczy: Medalion
Sakiewka Farby : Papier do malowania
Imię: Kasumi (siostra nazywa ją Kas) Wiek: 2 lata Płeć: wadera Hierarchia: Omega Stanowisko : zielarka Rasa : Wilk wody i dźwięku Moce: *panowanie nad wodą *zmienianie stanu skupienia ciał, *audio-kineza (panowanie nad dźwiękiem) , *przybieranie postaci innych wilków które widziała, *porozumiewanie z wszelkim ptactwem Partner : Może kiedyś... Rodzina: bliźniaczka Eiva Historia: Gdy byłyśmy małe nasza wataha przenosiła się na inny teren z powodu braku zwierzyny. Musieliśmy zrobić przystanek z powodu wycieńczenia wilków. Ciekawa wszystkiego pobiegłam się rozejrzeć. wbiegłam do lasu i truchtem kluczyłam między drzewami , zza krzaków wyłonił się piękny wodospad i rzeka.Podeszłam bliżej zapatrzona w głębinę wody zauważyłam coś pięknie mieniącego się, wdrapałam się na powalony pień by móc się lepiej przyjrzeć.W tym momencie przybiegła Vi. Kazała mi natychmiast zejść ale nie mogłam zostawić dopiero co znalezionej błyskotki. Weszła po mnie by ją ściągnąć i przemówić jej do rozumu. Dotarłam prawie do miejsca gdzie stała ,pień pod nami pękł, z dzikim wrzaskiem runęłyśmy uczepione pieńka w kotłującą wodę.Walczyłyśmy z nurtem ale czym były dwa małe wilczki w porównaniu z wielkim potokiem. Mimo tego nie poddawałyśmy się .Rzeka to wpychała nas na wystające skały, to wpychała pod wodę. Walczyłyśmy o każdy oddech, w pewnym momencie potok uspokoił się a my ległyśmy na pieńku z wyczerpania. Podczas gdy spałam Eiva ześlizgnęła się z pieńka. Obudziło mnie mocne szarpnięcie, dryfowałam na morzu. Coś pode mną popchnęło mnie do brzegu.Wystraszona puściłam kawał drewna i rozgarniając wodę próbowałam dopłynąć na stały ląd.Nagle woda pode mną zabulgotała i wyłoniła się foka, wydała z siebie Ciche prychnięcie i popchnęła mnie w stronę jej grzbietu. Niezdarnie się na nią wdrapałam a ona pociągnęła mnie w stronę lądu.Po drodze opowiedziałam jej moją historię zrozpaczona że być może już nigdy nie zobaczę mojej rodziny. Nie byłam pewna czy foka mnie rozumie ale gdy tylko dopłynęłyśmy do brzegu klepnęła mnie w grzbiet co miało pewnie znaczyć,,Wszystko będzie dobrze" i lekko popchnęła mnie na piasek. W tym momencie dobiegła do nas Eiva. Byłam ogromnie szczęśliwa że obie przeżyłyśmy tą katastrofę. Byłyśmy za daleko i nie mogłyśmy znaleźć własnej watahy . Tak zaczęła się nasza historia . Zostałyśmy wychowane przez szaro-bure stworzenie , jadłyśmy wyłącznie to co ona , zaczęło mnie ciągnąć do osad ludzkich, wszystko mnie ciekawiło, raz trafiłam na małe obozowisko. Ludzie śpiewali i siedzieli w małym kółku, do o koła było mnóstwo skarbów które tylko czekały aż się do nich dorwę. Zdążyłam zwędzić im mały worek z zasuwkami zwany plecakiem, parę małych pudełek których trzymam potrzebne mi rzeczy, złoty grzebyczek, małe lusterko i małe grające pudełko. Eiva czasami towarzyszyła mi ale nie podobało jej się że podkradam ludziom rzeczy.Po roku spędzonym z zastępczą matką , rozstałyśmy się z wielkim żalem . Razem z Eivą poszłyśmy chcąc poznać świat i szukać nowej watahy. ( historia w wielkim uproszczeniu) Cechy charakteru: Kasumi jest odpowiedzialną wilczycą, nigdy nie rzuca słów na wiatr.Beztroska i lekko stąpająca po ziemi. Wieczna optymistka. Żywiołowa, trudno jej usiedzieć w jednym miejscu i trzymać pysk na kłódkę.Jest honorową i odważną waderą. Kocha poznawać nowych przyjaciół, czasem jednak zdarzają się dni kiedy chce pobyć sama. Jest wegetarianką jak jej siostra.Najgorszą i jednocześnie najlepszą cechą charakteru jest nadmierna ciekawość przez którą nie raz wpakowała siebie i swoją siostrę w kłopoty. Łatwowierna i łatwo wywieść ją w pole.Nie zbyt poważna, woli się bawić i śmiać się ze wszystkiego niż zaprzątać głowę problemami czym doprowadza Vi do szału. Patron: Water Inne zdjęcia: --- Rzeczy: Plecak Metalowe pudełka: Scyzoryk: Latarka: Lusterko: Wisiorek:
-Pewnie!-powiedziałam.-Zaraz przyjdę tylko powiem Alfie. -Ok Poszłam szybko do Iris jej powiedzieć. Zgodził się przyjąć Lucky'ego. Pobiegłam do niego. -Masz załatwione. <Lucky?>
-Dzięki-odpowiedziałem -Nie ma za co, skąd jesteś? -To długa historia i nie chce mi się opowiadać -Aha. Ja jestem Swiftkill a ty? -Lucky jest tu w niedaleko jakaś wataha? -Tak wataha snu -To mogę u was zostać? <Swift?>
Od Swiftkill C.D. Lucky -Nie, niestety...-mruknełam. -Aha... Ok...-powiedział zdziwiony. -Zaczekaj zaraz przyjdę. Poszłam całkowicie nie zwracając uwagi na jego zdziwione spojrzenie. Po kilku minutach przywlokłam sporą sarnę. -Masz. Jedz-powiedziałam obojętnie i usiadłam niedaleko cała zanurzona w myślach. (Lucky?)
Nieco zdziwiło mnie zachowanie Star. Westchnełam i poszłam leśną ścierzką na polanę obok lasu. Gdy byłam na skraju lasu i patrzyłam na polanę zauwarzyłam jakieś czarne zwierze. Nie był to ani wilk, ani kot, ale przypominało to bardziej jakiegoś konia, w dodatku ze skrzydłami! Podeszłam bliżej. Zdziwiłam się, poniewarz koń tylko podniusł głowę, popatrzył na mnie, i przez chwilę myślałam że się przestraszy i odgalopuje, lecz ten tylko spuścił głowę i kontynuował skubanie trawy. Przypatrzyłam się lepiej. Wyglądał tak: